Lwów sentymentalny. Historia miasta w obrazach
Każdy człowiek ma w duszy zapisaną tęsknotę do miejsca urodzenia, krajobrazów dziecięcych, szczęśliwych lat, klimatów pierwszych miłosnych wzruszeń i uniesień. Jest to zjawisko normalne i znane ludzkości od tysiącleci. Niemcy nazywają je "Heimweh", natomiast staropolszczyzna określiła pięknym, nieco zapomnianym słowem "domorad". Fenomen Lwowa polega jednak na tym, że chorobą "domoradu" dotknięci są nie tylko lwowianie z urodzenia, ale coraz szerszym kręgiem zarażenie to sięga po "lwowian krwi" w drugim i trzecim już pokoleniu, którzy również odczuwają potrzebę związku z Miastem, jego architekturą, przyrodą, historią. Ale i to mało. W jakimś sensie cała Polska - po półwieczu milczenia i zakłamywania - nagle przypomniała sobie o "orlętach" i dziś ukraiński Lwów ogląda codziennie tłumy odwiedzające Cmentarz Obrońców Lwowa. Tam - za sprawą przyspieszonego bicia serca, modlitwy i Roty - okazuje się, że polski Lwów nadal żyje. Zatem trzeba jechać do Lwowa. Sentymentalny spacer po dawnym Lwowie "urodzonym" przypomni, a szukającym kontaktu pozwoli zrozumieć, co oznacza hasło "A o Lwowie pamiętać, pamiętać, pamiętać".
- Autor
- Kasprowicz B. S.
- Stron
- 134
- Wydawnictwo
- Bezdroża
- Rok wydania
- 2005
- ISBN
- 83-92234-3-5
- Oprawa
- miękka
- Wymiary
- 125 x 220
- Kod
- 03118
- Dostępność
- nakład wyczerpany
Zobacz także
W tej samej kategorii
Ostatnio przeglądane