Fuengirola 1810
"Chełmicki nalegał, aby zamiast ginąć pod gruzami fortecy zrobić po prostu wypad na nieprzyjaciela. Uznano, że może lepiej zaczekać na posiłki. Nagle nadarzyła się okazja - ustała aktywność atakujących Anglików, a od strony Malagi pojawił się oddział kawalerii francuskiej. Była to straż przednia oddziału Bronisza, z wachmistrzem i dziesięcioma jezdnymi. Młokosiewicz wykorzystuje ten moment niewątpliwego zaskoczenia Anglików pojawieniem się odsieczy i wysyła 90 żołnierzy pod dowództwem Chełmickiego, którzy bagnetami na karabinach atakują baterie brytyjską. Sam Młokosiewicz także wychodzi na przedpole razem z 40 żołnierzami, osłania atak i odwrót oddziału Chełmickiego."
Jedną z wielu bitew, które warto zapamiętać, jest obrona zamku w Fuengiroli. Naszymi przeciwnikami byli wtedy... Anglicy. Tę bitwę wygraliśmy, choć przewaga przeciwnika była kilkakrotna. Marian Kukiel nazwał ją Somosierrą piechoty, ale Somosierra okazała się lepsza medialnie i o Fuengiroli praktycznie zapomniano.
- Autor
- Mazowski K.
- Stron
- 316
- Seria wydawnicza
- Historyczne Bitwy
- Wydawnictwo
- Bellona
- Rok wydania
- 2008
- ISBN
- 978-83-11-11157-8
- Oprawa
- miękka
- Wymiary
- 125 x 195
- Kod
- 07540
- Dostępność
- nakład wyczerpany
Zobacz także
W tej samej kategorii
Ostatnio przeglądane