O śląskiej ojczyźnie polszczyźnie w 'Śląsku'
Kiedy w jednym z internetowych komentarzy związanych z ostatnim meczem w reprezentacji Polski naszego znakomitego bramkarza Artura Boruca przeczytałem, że czasem „zdarzało mu się puścić farfocla”, nie mogłem natychmiast nie uświadomić
sobie, że ja – stary piłkarz i kibic – od dzieciństwa używam słowa farfocel, farfocle w zupełnie innym znaczeniu. Ponieważ od zawsze nie lubiłem zup z pływającymi w nich
w nadmiarze jarzynami (do dziś nie jadam dlatego barszczu ukraińskiego!), krzywiąc się, nazywałem te warzywne dodatki albo paparuchami, albo właśnie farfoclami.
Tych pierwszych nie ma w tradycyjnych, papierowych (jak się potocznie mówi) słownikach, leksykony elektroniczne natomiast przypisują paparuchowi znaczenia: „osoba niestarannie
wykonująca swoje obowiązki; partacz, niezguła”, pejoratywnie „paparazzo” (na pewno przez skojarzenia brzmieniowe; paparazzo, w l.mn. paparazzi – przypomnijmy – to popularna
nazwa fotoreporterów działających zwykle na własną rękę, specjalizujących się w wykonywaniu zdjęć znanych osób; słowo wywodzi się z filmu Federico Felliniego z roku 1960 Słodkie życie, w którym jedną z postaci jest natarczywy fotograf o imieniu
Paparazzo, grany przez Waltera Santesso). Słownik slangu definiuje paparucha jako „darmozjada” i jako „Cygana”...
(fragment)
- Autor
- Miodek J.
- Stron
- 324
- Wydawnictwo
- Wydawnictwo Śląsk
- Rok wydania
- 2020
- ISBN
- 978-83-8183-019-5
- Oprawa
- miękka
- Wymiary
- 125 x 205
- Kod
- 46601
Zobacz także
W tej samej kategorii
Ostatnio przeglądane